czwartek, 26 marca 2015

Dorsz z pomidorowym ryżem i roszponką

Jeśli tęskno Wam za smacznym obiadem z rybą w roli głównej, to gorąco polecam moją ulubioną rybkę czyli dorsza w towarzystwie pomidorowego ryżu i świeżej roszponki - palce lizać!

Dorsz z pomidorowym ryżem i roszponką

Dorsz z pomidorowym ryżem i roszponką

Składniki na 4 porcje:

4 świeże filety z dorsza
4 łyżki oleju rzepakowego
sól, pieprz,
świeży koperek
2 torebki ryżu brązowego
1 papryczka chili
1 cebula
1 ząbek czosnku
3 łyżki koncentratu pomidorowego

Wykonanie:

Filety z dorsza opłukać, przyprawić odrobiną soli i pieprzu (można również delikatnie oprószyć je mąką, ale nie jest to konieczne). Na patelni rozgrzać 3 łyżki oleju, zmniejszyć ogień, ułożyć filety, podsmażyć z obu stron, a następnie dusić pod przykryciem kilkanaście minut. Ryba powinna puścić wodę i dusić się we własnym sosie. 
Ryż ugotować w nieosolonej wodzie. W tym czasie w małym rondlu podgrzać łyżkę oleju, dodać posiekaną cebulkę, czosnek, papryczkę chili, koncentrat pomidorowy, sól i pieprz. Wymieszać ugotowany ryż z sosem pomidorowym. Przełożyć rybę na talerze, oprószyć pieprzem i na każdej porcji położyć świeży koperek. Podawać z pomidorowym ryżem i roszponką. 

Do roszponki można przygotować również tradycyjny sos Winegret.

Dorsz z pomidorowym ryżem i roszponką


niedziela, 22 marca 2015

Sałatka owocowa z orzechami

Dziś przepis będzie bardzo prosty i mam nadzieję, że przypadnie do gustu osobom, które prosiły mnie o więcej pomysłów na drugie śniadania i podwieczorki :) Sałatka wydaje się niczym nadzwyczajnym, ale smakuje wyśmienicie. Przede wszystkim jest słodka od słodkich owoców i dzięki temu skutecznie odwraca uwagę od tradycyjnych słodyczy. Sałatkę można też połączyć z jogurtem i musli - posiłek idealny! :) 
Smacznego!


Sałatka owocowa z bakaliami

Sałatka owocowa z bakaliami
Składniki (na 2 porcje):

2 jabłka
garść czerwonych winogron
1 pomarańcza
sok z połówki cytryny
2 łyżki rodzynek
garść orzechów  (u mnie: orzechy nerkowca, laskowe, włoskie i brazylijskie)

Wykonanie:

Opłukane jabłka pozbawić gniazd nasiennych, pokroić i wrzucić do miski, zalać sokiem z cytryny. Winogrona przekroić na połówki, pomarańczę obrać i pokroić w kostkę. Owoce wymieszać, dodać sparzone wrzątkiem rodzynki i orzechy.

Sałatka jest tak prosta, że zrobienie jej zajmuje dosłownie kilka minut, a w zamian mamy naprawdę długą chwilę delektowania się smakiem. Sałatka przede wszystkim jest słodka, dzięki czemu naprawdę skutecznie odciąga myśli od niezdrowych słodyczy. Dodatek orzechów daje nasycenie i przy okazji dostarcza cennych kwasów tłuszczowych omega 3 i wielu składników mineralnych.

Tak jak wspomniałam wcześniej, można wymieszać naszą sałatkę z musli i zalać jogurtem - świetny pomysł na poranną dawkę energii i chwilę przyjemności po przebudzeniu :)


Smacznego i miłego dnia!
Dietetyk w Stolicy

Sałatka owocowa z bakaliami




środa, 18 marca 2015

Koktajl ogórkowy

Na dworze robi się coraz bardziej zielono i wiosennie. Ta pora roku zawsze pozytywnie mnie nastraja i jest inspiracją do tworzenia ciekawych smaków. Ostatnio jednym z efektów moich zabaw w kuchni był koktajl ogórkowy z pomarańczą. Robiąc go pomyślałam tak: "Ok, jak wyjdzie niesmaczny, to wypiję sama i nikomu nie przyznam się, że w ogóle coś robiłam" ;)
 Zrobiłam.
Przechyliłam szklaneczkę.
"Dobry!" pomyślałam.
Poczekałam na mojego Lubego.
Nalałam jemu szklaneczkę.
"Dobry!" powiedział "Mogę wypić resztę?":)
I wypił - pół dzbanka :)

Zielono mi z radości i miłości :)

Koktajl ogórkowy

Koktajl ogórkowy 

Składniki na 3 szklanki:

1 duży zielony ogórek
4 kopiaste łyżki posiekanej natki pietruszki
płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
sok wyciśnięty z dwóch dużych pomarańczy
sok z połówki cytryny

Wykonanie:

Ogórka parzymy wrzątkiem, kroimy i wrzucamy do wysokiego naczynia - nie obieramy! Do ogórka wrzucamy natkę pietruszki i sypiemy pieprz ziołowy - miksujemy na gładką masę stopniowo dodając sok z pomarańczy, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. 

Ogórek ma mieć garniturek! :)

Ogórek nie należy do warzyw o bardzo wysokiej zawartości witamin (niewielka ilość witaminy C i składników mineralnych: potasu, wapnia, fosforu i magnezu), jednak pamiętajmy, że zawsze wszystko co najlepsze znajduje się w skórce i tuż pod nią. Ogórek jest bardzo niskokaloryczny i nieobrany dostarcza dużo błonnika pokarmowego - to bardzo ważne cechy dla wszystkich, którzy dbają o niską wartość energetyczną diety. Dodatkowo ma działanie lekko moczopędne, a jego zasadotwórcze działanie pomaga w odkwaszaniu organizmu.

Życzę Wam dużo dobrego na nadchodzącą wiosnę :)
Dietetyk w Stolicy

Koktajl ogórkowy
Koktajl ogórkowy


piątek, 13 marca 2015

Musli z żurawiną, pestkami dyni i migdałami - zdrowe i pyszne śniadanie

Witam Was w kolejny w tym roku piątek 13-tego :) Zawsze powtarzam, że to mój szczęśliwy dzień i będę się tego mocno trzymać. Dziś brakuje mi jedynie słońca, ale liczę na to, że pojawi się jutro. A jeśli faktycznie będzie ciepło i słonecznie proponuję zjeść śniadanie lub drugie śniadanie na balkonie, tarasie czy w ogrodzie. Mnie takie chwile bardzo wyciszają i dają mi mnóstwo satysfakcji. Gorąco polecam! A dziś mam dla Was krótki wpis o bardzo smacznym musli i o niesamowicie smacznym, lekkim posiłku :) 
Zapraszam!


Musli z żurawiną, pestkami dyni i migdałami


Musli z żurawiną, pestkami dyni i migdałami

Musli z żurawiną i pestkami dyni (dowolne proporcje)

naturalne płatki owsiane
otręby owsiane
migdały całe i płatki migdałowe
pestki dyni
suszona żurawina

Na suchej patelni prażymy chwilę płatki owsiane i otręby, przekładamy do słoika. To samo robimy z pestkami dyni i płatkami migdałowymi. Całe migdały siekamy i również prażymy. Mieszamy wszystkie składniki i dodajemy sparzone wrzątkiem suszone owoce żurawiny. 

Oczywiście prażenie można pominąć, ale ja osobiście uwielbiam ten aromat nasion i płatków po uprażeniu.

A teraz pyszne śniadanie, drugie śniadanie lub podwieczorek :)

Na jedną porcję potrzebujemy:

3-4 łyżki musli
1 mały kubeczek jogurtu naturalnego
2 łyżki mieszanki orzechów (laskowe, nerkowca, włoskie)
3-4 łyżki świeżej borówki lub oczywiście innych, dowolnych owoców

Wykonanie:

Na spodzie ląduje jogurt, następnie orzechy, płatki a na wierzch borówka. 
I je się z ogromnym smakiem :)

Życzę Wam przyjemnego, słonecznego i zdrowego weekendu!
Dietetyk w Stolicy

Musli z żurawiną, pestkami dyni i migdałami zdrowe i pyszne śniadanie

Musli z żurawiną, pestkami dyni i migdałami zdrowe i pyszne śniadanie



niedziela, 8 marca 2015

Kakaowe ciasto marchewkowe

Dziś święto kobiet, więc pomyślałam, że warto by w domu zapachniało świeżym ciastem :) Pierwsza w ręce wpadła mi marchewka! To, że marchew nadaje się wyśmienicie nie tylko do surówek, ale i do ciast, nie jest oczywiście żadną nowością. Jednak nie wiedzieć czemu do tej pory nie opublikowałam jednego z moich ulubionych przepisów na ciasto marchewkowe. W domu już pachnie, ciasto już stygnie, niedziela trwa.

Zapraszam po przepis :)


Kakaowe ciasto marchewkowe


Kakaowe ciasto marchewkowe

Składniki na blachę 26 cm:

300 g mąki pszennej (ok.2 szkl.)
100 g cukru (ok. pół szkl.) 
2 średniej wielkości marchewki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki kakao
4 jaja
pół szklanki oleju roślinnego

+ tłuszcz do wysmarowania tortownicy
opcjonalnie cukier puder do posypania lub do przygotowania lukru

Wykonanie:

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Oddzielić żółtka od białek, żółtka utrzeć z olejem i cukrem, białka ubić na pianę i dodać do żółtek. Mąkę przesiać, wymieszać z kakao, proszkiem do pieczenia i sodą, połączyć z masą jajeczną. Na koniec dodać startą na małych oczkach marchew i wymieszać (masa nie będzie i nie musi być jednolita). Przełożyć do tortownicy i piec 40 minut bez termoobiegu.

Niezwykle ważne jest przesiewanie mąki i ubijanie białek, gdyż pozwala to lepiej napowietrzyć ciasto, które w konsekwencji ładnie rośnie. Ja dziś pominęłam te czynności i ciasto nie wyrosło tak jak zwykle, ale nie zmienia to faktu, że jest pyszne ;)

Życzę smacznego!
Dietetyk w Stolicy

Kakaowe ciasto marchewkowe






piątek, 6 marca 2015

10 zasad jak podawać owoce, by zostały zjedzone


Na pewno zauważyliście, że na większości przyjęć podawane są owoce. Zawsze pięknie zdobią stół, kuszą kolorami i zapachem. Na pewno też zauważyliście, że... nikt ich nie je. Nie ważne czy jest to domowa impreza dla znajomych, czy urodziny dziecka, czy też bankiet, komunia albo wesele - zawsze zjadane są tylko... winogrona. Jak myślicie czym to jest spowodowane? Tym, że nikt nie lubi pomarańczy, jabłek, kiwi czy bananów? Na pewno nie... A zastanawialiście się kiedyś dlaczego w trakcie tego typu imprez rzadko kiedy spotyka się jeszcze inne owoce? Na te i kilka innych pytań znajdziecie odpowiedzi w dzisiejszym wpisie. Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne i otworzą przynajmniej kilka par oczu :) 

Smacznego, owocowego weekendu! :)
Dietetyk w Stolicy

10 zasad jak podawać owoce by zostały zjedzone

     Zacznę od tego, że jeśli impreza jest udana to nikt nie ma ochoty siedzieć przy stole i obierać kiwi. Problem pojawia się również przy innych owocach wymagających dłuższej roboty jak np. pomarańcze, ananasy...  [o zgrozo, jeśli ktoś podaje całego ananasa i myśli, że ktoś inny sobie go rozpakuje :) o kokosie już nie wspomnę :) - rozumiem wyłącznie walory estetyczne, ale tak czy inaczej, to się je, a do tego z ogromną przyjemnością!]. Nieco mniej problematyczne są mandarynki czy banany, które obiera się łatwo i szybko, ale to nie znaczy, że to właśnie one znikają ze stołu jako pierwsze. Wspomniane winogrona to bajka, skubiemy je w każdej chwili, kiedy nasze ręce są w stanie je dosięgnąć. Podobnie byłoby z innymi drobnymi owocami jak truskawki, maliny, wiśnie czy czereśnie, ale nie wiedzieć czemu nikt ich nie podaje. Być może jest tak: w trakcie planowania imprezy, myślimy w ten sposób: "Kupię takie owoce, które w razie gdyby nikt ich nie zjadł będą mogły trochę poleżeć". Uwierzcie mi, że ja również jestem przeciwniczką marnowania żywności, ale są pewne rodzaje owoców, które znikają w mgnieniu oka i naprawdę warto włączyć je w imprezowego menu.  Można by było zastanawiać się nad kosztem, ale przecież te owoce w sezonie letnim potrafią kosztować bardzo mało, a w dodatku to dobra inwestycja - są zdrowe i raczej wszyscy je lubią. 
     Oprócz tego, że tak jak wspomniałam mało kto ma ochotę szperać przy skórkach owocowych to jeszcze pojawia się problem odpadków. Chyba nikt nie czuje potrzeby przez pół wieczora przyglądać się swojemu ogryzkowi z jabłka, ani też jeszcze gorzej wyglądającym pestkom brzoskwini czy nektarynki. Odnośnie ostatnich warto zwrócić uwagę na problem tych najbardziej soczystych, które kleją palce i brudzą wszystko dokoła. Tu uwaga dla mam: oczywiście w takich chwilach aż się prosi by powiedzieć swojemu dziecku "kochanie zjedz ciasteczko, nektarynką się ubrudzisz", ale nie jest to do końca dobra metoda wychowawcza, szczególnie w trakcie kształtowania nawyków żywieniowych. Dzieci mają prawo się ubrudzić (dorośli oczywiście też, no bo przecież tak naprawdę nic się nie dzieje), ale można też temu zapobiec w bardzo rozsądny sposób. Poniżej wypisałam wszystko co przychodzi mi do głowy, o czym warto pamiętać planując imprezę z owocami na stole. Stosując się do większości z tych zasad powinniśmy zauważyć, że te owoce naprawdę znikają. Wsuwają je mali i duzi. Ze smakiem, z czystą białą bluzeczką i bez stosu obierków na talerzu :)


10 zasad jak podawać owoce, by zostały zjedzone



1. Na początek najważniejsza rada - zawsze staraj się wybierać owoce świeże, jędrne i nieuszkodzone. Te z dziurami, poobijane czy też przejrzałe nie zachęcają wyglądem, a to podstawowa cecha, jeśli chcemy by naprawdę zniknęły z  naszego imprezowego stołu.

2. Spróbuj ułatwić swoim gościom zjedzenie podanych owoców: pomarańcze pokrój w ćwiartki lub w półplastry (śmiało zostaw skórkę), kiwi w krążki, ananasa, kokosa czy mango w kostkę itd. Jabłka czy gruszki również można pokroić, ale koniecznie trzeba pamiętać, by skropić je sokiem z cytryny by nie ściemniały (plastry cytryny czy limonki również można ułożyć na talerzu czy drewnianej deseczce). Krojenie jabłek nie jest konieczne, jeśli zastosujecie się do punktu 3. Gdybyście jednak chcieli to zrobić polecam wykrawacz do jabłek - w łatwy sposób można pozbyć się ogryzka, a następnie pokroić jabłko w ćwiartki. Polecam również wykrawacz do ananasa jak i ozdobne wykrawacze, które pozwolą stworzyć bajeczne kształty z owoców w sam raz na imprezy dla dzieci. Krojenie owoców oczywiście lepiej się sprawdza na mniejszych imprezach.

4. Koniecznie zadbaj o miejsce na odpadki. Na dużych imprezach świetnie sprawdzają się metalowe wiaderka czy inne wysokie naczynia na stół, które oczywiście co jakiś czas powinny być opróżniane i/lub wymieniane. Takie naczynia mimo napisu "śmieci", "odpadki" czy "wyrzuć tu co chcesz" mogą wyglądać naprawdę estetycznie i bardzo ułatwić sprawę pozbywania się skórek, pestek czy ogryzków z owoców. Na imprezach organizowanych w domu raczej nie jest to potrzebne, gdyż kosz na śmieci  raczej każdy ma - wystarczy odmaszerować do kuchni i zajrzeć pod zlew - 90%, że to właśnie tam :)

5. Nie wolno zapomnieć o serwetkach. Nie ma nic gorszego niż poklejone sokiem owocowym palce i jednocześnie jak zawsze za długa kolejka to toalety. Serwetki po prostu muszą być i koniec. Warto też postarać się o jakieś ciekawe wzory, nie tylko serwetek, ale i serwetników - to tak odnośnie dekoracji stołu. Papieru toaletowego raczej nie kładźmy, bo choćby miał najpiękniejsze motylki, to jakoś nie wypada :)

6. Jeśli decydujesz się na krojenie owoców warto dołączyć do nich wykałaczki - zwykłe lub wyszukane, kolorowe, z etykietami, flagami, z różnymi ozdobnymi elementami itd. Te ostatnie mogą być miłym zaskoczeniem dla gości, co jeszcze bardziej zachęci ich do spałaszowania czegoś na tej ekstra wypasionej wykałaczce - to szczególnie dotyczy dzieci, ale uwierzcie, że nie tylko :) Polecam poszperać w internecie w poszukiwaniu ciekawych okazów. Zamiast wykałaczek przydatne będą małe widelczyki deserowe.

7. Z wykorzystaniem opisanych wyżej wykałaczek warto przygotować nieśmiertelne koreczki. To się zawsze zjada z prędkością światła, więc od razu radzę przygotować ich dużo. Odbiegając na chwilę od tematu owoców - koreczki warzywne, z serami, z łososiem, z wędlinami itd - one też zawsze szybko znikają. Koreczki to po prostu klasyk, o którym warto pamiętać.

8. Owoce zawsze można podać w formie sałatki. Warunek jest taki, by przygotować sałatkę niedługo przed przyjęciem, by owoce nie straciły na wyglądzie. Składniki można przygotować wcześniej, a przed podaniem jedynie je wymieszać. Warto pokombinować z różnymi nasionami czy bakaliami, które dodadzą sałatkom charakteru. Owoce w formie świeżego soku lub koktajlu to także dobry pomysł, by zafundować gościom trochę cennych witamin i składników mineralnych.

8. Jedną z ciekawych metod podawania owoców, jest krojenie ich w kostkę czy plastry i postawienie na stole w kilku miseczkach tak by każdy mógł sam skomponować sobie sałatkę. Tu również warto dołączyć wykałaczki, bo być może ktoś zapragnie skubnąć jedynie mały kawałek apetycznego owocu. I podobnie, warto też postawić miseczkę z pestkami słonecznika, orzechami czy nawet sokiem z cytryny i miodem. Polecam małe pojemniczki na sosy, kokilki lub mini słoiczki.

9. Nie zapominaj o owocach sezonowych (pyszne, tanie, łatwo się je zjada), ale też o różnych owocach egzotycznych, które być może rzadko lub nigdy nie trafiają w ręce Twoich gości i tym bardziej będą smakowitym kąskiem. Kiedy podasz im coś niespotykanego już zawsze będą mówić, że jedli to pierwszy raz u Ciebie. Miło, kiedy Twoja impreza na długo zostanie w ich pamięci.

10. Warto poznać upodobania swoich gości (nie tylko odnośnie owoców, ale i innych produktów czy potraw). Dzięki temu mamy jeszcze większą szansę, że trafimy w ich gust i wyjdą od nas najedzeni i zadowoleni. Przy okazji można dowiedzieć się, że ktoś jest na coś uczulony lub bardzo źle toleruje dany produkt. Lepiej, żeby obyło się bez reakcji alergicznych lub strzelających pod wpływem wzdęć guzików. 

Mam nadzieję, że opisałam wszystko co ważne, gdybyście jeszcze mieli jakieś ciekawe pomysły to piszcie śmiało w komentarzach :) 

Życzę Wam wszystkim ogromu przyjemności z jedzenia owoców!
Dietetyk w Stolicy

10 zasad jak podawać owoce by zostały zjedzone


wtorek, 3 marca 2015

Meksykańskie wrapy - pomysł na szybki obiad lub kolację

Każdego czasem dopada słodkie lenistwo.  W kwestii gotowania i spędzania czasu w kuchni niektórych nawet bardzo często ;) Wtedy trzeba mieć gdzieś w zanadrzu pomysł na szybki, ale nie przesadnie kaloryczny i niezdrowy posiłek (czyt. nie pizza i nie bar szybkiej obsługi). Uwierzcie, że ja również mam takie chwile i najlepszym wyjściem są wtedy dla mnie mrożone mieszanki warzyw. Czy muszą to być mieszanki kupne? Ależ oczywiście, że nie. Większość warzyw wspaniale się mrozi, a jak pewnie pamiętacie mrożenie to jedna z lepszych metod utrwalania żywności, dlatego śmiało możecie sami komponować swoje zestawy. Kiedy już mamy w zamrażalniku paczkę pokrojonych warzyw łatwo możemy tworzyć ciekawe potrawy dodając jedynie przypraw i prostych dodatków jak ryż, makaron czy jak dziś u mnie pełnoziarniste tortille. Odnośnie tortilli i innych wrapów, cały czas jestem przed zrobieniem swoich własnych, ale mocno wierzę, że w końcu mi się to uda ;) 

Przy okazji zapraszam również do przeczytania kilku słów na temat kupnych mieszanek warzyw "na patelnię". Znajdziecie tam odpowiedź na pytanie: jeść czy nie jeść? :)
Zapraszam serdecznie:


Meksykańskie wrapy - pomysł na szybki obiad lub kolację


Meksykańskie wrapy - pomysł na szybki obiad lub kolację

Składniki dla 4 osób:

Opakowanie mrożonych warzyw na patelnię (mieszanka meksykańska) lub stworzony samodzielnie zestaw: zielona fasolka szparagowa, czerwona fasola, groszek zielony, kukurydza, kolorowe papryki, papryczka chwili, cebulka)
2 łyżki koncentratu pomidorowego
odrobina tabasco
szczypta soli, pieprz, słodka papryka
4 tortille
łyżka oleju roślinnego

Wykonanie:

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju roślinnego, wrzucamy mrożone warzywa i dusimy na wolnym ogniu 10-15 minut, Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, tabasco oraz przyprawy. 
Gotowe warzywa przekładamy na podgrzane lub zimne tortille i delikatnie zwijamy. 

Dla mnie wersja bez mięsa jest w tym przypadku idealna, ale dla wszystkich mięsożerców polecam wołowinę, np. zmieloną i podsmażoną na oleju roślinnym, a następnie duszoną razem z warzywami.

Szybko i smacznie, a jutro znów na pewno wróci ochota na dłuższe gotowanie ;)
Smacznego!
Dietetyk w Stolicy

Meksykańskie wrapy - pomysł na szybki obiad lub kolację
Meksykańskie wrapy - pomysł na szybki obiad lub kolację

niedziela, 1 marca 2015

Grzanki z tuńczykiem i pomidorami

Kanapki są niewątpliwie jedną z najbardziej popularnych i lubianych przekąsek, czy też podstawą komponowania śniadań, posiłku do pracy i kolacji. Fakt, nie powinniśmy przesadzać z ich ilością, szczególnie jeśli zbyt często zastępują prawdziwy, pełnowartościowy i ciepły obiad. Mimo to kanapki same w sobie też niosą sporo dobrego, pod warunkiem, że rozsądnie dobierzemy składniki. Wiele osób rozpływa się na widok świeżej bagietki czosnkową lub bułeczki z marmoladą. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taki frykasy, jednak by zachować zdrowie warto zadbać o nieco bardziej wartościowe pieczywo i dodatki. Jeśli macie już dosyć kanapek z wędliną i ogórkiem przedstawiam Wam ciekawy i zdrowy pomysł na grzanki, które mogą z powodzeniem stanowić śniadanie, II śniadanie, kolację lub też przekąskę dla znajomych w trakcie domowych spotkań :)

Grzanki z tuńczykiem i pomidorami

Grzanki z tuńczykiem i pomidorami
Składniki:

pieczywo razowe
plastry sera żółtego
tuńczyk w oleju roślinnym
pomidorki koktajlowe
rukola
świeżo mielony pieprz
2 ząbki czosnku

Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. W tym czasie przygotowujemy grzanki: na każdej kromce chleba razowego układamy po niewielkim plasterku sera żółtego, następnie pokrojone w plastry pomidorki koktajlowe, rukolę, małe kawałki tuńczyka, a na wierzch płatki czosnku. Pieczemy około 15 minut bez termoobiegu. Po wyciągnięciu grzanek doprawiamy je pieprzem.
Można posypać je również niewielką ilością parmezanu.
Do grzanek pasuje również świeża bazylia.

Nie bójcie się dużej ilości czosnku. Podpieczony czosnek, jest znacznie łagodniejszy niż świeży i ma nawet lekko słodkawy smak. Dodatkowo nie zostawia tak intensywnego zapachu jak świeży :)

Życzę smacznego :)
Dietetyk w Stolicy

Grzanki z tuńczykiem i pomidorami
Grzanki z tuńczykiem i pomidorami

czwartek, 26 lutego 2015

Owsianka z bananem i orzechami

Nic bardziej nie nasyca i jednocześnie tak wyjątkowo smakuje jak pyszna owsianka ze słodkim bananem i chrupiącymi orzechami. To idealny pomysł na śniadanie, pod warunkiem, że mamy trochę więcej czasu na jego przygotowanie. Z drugiej strony płatki owsiane można ugotować dzień wcześniej, a rano tylko dodać banana i pozostałe składniki. Taki posiłek to bardzo dobry start i gwarancja energii na najbliższe 3-4 godziny funkcjonowania. 
Smacznego!

Owsianka z bananem i orzechami

Owsianka z bananem i orzechami

Składniki na 1 porcję:

200 ml mleka
4 łyżki naturalnych płatków owsianych
1 banan
2-3 orzechy włoskie
2 łyżeczki miodu
kilka kropel soku z cytryny

Wykonanie:

Mleko podgrzewamy w rondlu, wsypujemy płatki owsiane, łyżeczkę miodu i gotujemy kilka minut. Banana obieramy, 2/3 rozgniatamy widelcem, pozostałą część kroimy w plastry i skrapiamy sokiem z cytryny. Rozgniecionego banana dodajemy do gotujących się płatków i dokładnie mieszamy, Trzymamy na ogniu do chwili, aż owsianka odpowiednio zgęstnieje. 
Przekładamy owsiankę do miseczki, dodajemy plastry banana, orzechy i polewamy łyżeczką miodu.

Miłego dnia!
Dietetyk w Stolicy

Owsianka z bananem i orzechami


środa, 18 lutego 2015

Zupa krem z batatów

Muszę Wam powiedzieć, że bardzo lubię robić zakupy w typowym warzywniaku. Wręcz uwielbiam, kiedy mam tak ogromny wybór warzyw i owoców, kiedy mogę wybrać te najświeższe, najtwardsze i najładniejsze. Lubię gdy jest ich dużo i gdy wszystkie wręcz porywają się do tego, by trafić do mojej kuchni ;) i od jakiegoś czasu, wpadając po kursie językowym do jednego z takich właśnie warzywniaków czułam się obserwowana..... Szybko odkryłam jednak czym jest to spowodowane. To te ogromne, brązowo-różowe ziemniory od kilku tygodni patrzyły na mnie swoimi wielkimi ślipiami i podpowiadały, jak dobre potrawy można z nich przyrządzić :) Krem z batatów chodził za mną już długo i w końcu, nareszcie! postanowiłam go zrobić. Zupa jest r e w e l a c y j n a !!! Gorąco polecam :) i zachęcam do tego by czasem upolować jakiegoś batata ;)

Krem z batatów

Zupa krem z batatów

Składniki na ok. 8 porcji:

4 bataty (około 1,5kg)
1 por
2 ząbki czosnku
około 20-30 g świeżego imbiru (kawałek wielkości kciuka)
2 średnie pietruszki
1 duża marchew
kawałek selera
2 łyżki oleju roślinnego
sól, pieprz cayenne, curry, odrobina kurkumy
2,5 litra wody
szklanka mleka (może być zwykłe mleko krowie, mleko sojowe albo nawet kokosowe)

Wykonanie:

Warzywa płuczemy i obieramy. W dużym garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy posiekany czosnek i pokrojonego w krążki pora (można użyć tylko białej części pora, a zieloną zostawić do posypania gotowych porcji), chwilę podsmażamy następnie wrzucamy pokrojone w kostkę bataty, pietruszkę, marchew, kawałek selera, imbir, przyprawiamy i zalewamy wodą. Gotujemy całość około 40 minut. następnie miksujemy wszystko na gładki krem, dodajemy mleko i ewentualnie doprawiamy do smaku.

Można podawać z grzankami, z kawałkami warzyw lub też bez dodatków.
Porcja dla jednej dorosłej osoby to 250-300g.

Zupa jest bardzo aromatyczna, rozgrzewając, sycąca i oczywiście przyjemnie słodka :)

Smacznego!
Dietetyk w Stolicy

Zupa krem z batatów